Łukasz Warzecha poinformował w poniedziałek wieczorem na platformie X, że otrzymał od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zakaz wjazdu do tego kraju na trzy lata. Publicysta zmierzał do Kijowa, ale jego podróż zakończyła się na granicy.
Według relacji Warzechy ukraińscy funkcjonariusze zabrali jego paszport, wypytali o cel podróży i polecili mu czekać w pomieszczeniu strażnicy. Na rozstrzygnięcie miał oczekiwać około siedmiu godzin. Jak wcześniej podał tygodnik „Do Rzeczy”, publicysta uczestniczył w wyjeździe studyjnym dla dziennikarzy na zaproszenie Centrum Mieroszewskiego oraz Instytutu Ukraińskiego.
Sprawa wywołała reakcje polskich parlamentarzystów. Sławomir Mentzen z Konfederacji wezwał MSZ do podjęcia działań, a poseł PiS Andrzej Śliwka zapowiedział interwencję poselską. W przytoczonych informacjach nie wskazano uzasadnienia decyzji SBU.