Czołgi K2PL otrzymają początkowo norweskie zdalnie sterowane stacje uzbrojenia RWS4 Protector. Jak wynika z dokumentów opisanych przez WNP, wojsko wybrało sprawdzoną konstrukcję, wskazując również na możliwość wykorzystania jej na polskich Abramsach. Takie rozwiązanie ma ułatwić zaopatrzenie w części i obsługę serwisową.
Rozmowy o krajowej alternatywie podjęto po wystąpieniu Zakładów Mechanicznych Tarnów, proponujących stację A3K. Ponieważ konstrukcja miała dopiero powstać na bazie A3B, do prób skierowano ten drugi model. Według WNP na dystansie 500 m uzyskał on średnią skuteczność trafień 26,7 proc., przy wymaganiu przekraczającym 90 proc. Z odległości 1500 m nie odnotowano trafień. Zastrzeżenia dotyczyły także obserwacji pola walki i stabilizacji podczas prowadzenia ognia.
Wyniki A3B nie zamykają jednak drogi do zastosowania A3K na czołgach. Z przywołanego przez WNP stanowiska Agencji Uzbrojenia wynika, że warunkiem pozostają pomyślne próby poligonowe nowej stacji.