Podejrzani o sabotaż w Rumunii zatrzymani także w Polsce

Czas czytania: 2 minuty

Data publikacji: 27.10.2026 16:4353 minuty temu

Obywatel Ukrainy zatrzymany w Polsce i dwaj Białorusini ujęci w Niemczech są podejrzani o zorganizowanie podpalenia zakładu przemysłowego w Rumunii. Bukareszt wystąpił o ich ekstradycję. Rumuńskie służby wiążą tę grupę z rosyjskimi działaniami sabotażowymi.

Pożar wybuchł 14 września w centralnej Rumunii, niedaleko państwowego zakładu zbrojeniowego. Według rumuńskiego wywiadu osoby kierujące operacją z terytorium Rosji wskazywały wykonawcom obiekty do zaatakowania. Na liście miały być przedsiębiorstwa produkujące uzbrojenie oraz inne obiekty wojskowe i przemysłowe.

To kolejne postępowanie dotyczące podejrzeń o dywersję w tym kraju. Na początku września rumuńskie służby zatrzymały 40-letniego Rosjanina, który według śledczych od lutego do lipca 2026 r. obserwował obiekty wojskowe i dokumentował ruch żołnierzy oraz sprzętu. Zebrane informacje miał przekazywać rosyjskiemu przełożonemu na potrzeby przygotowywanych operacji. Rumuński wywiad poinformował, że przy współpracy z zagranicznymi partnerami udaremnił jedną z nich.

Od redakcji: Informacje zawarte w tym artykule to nasze autorskie podsumowanie faktów z zewnętrznych źródeł, do których odnośniki znajdziesz powyżej. Staramy się trzymać rękę na pulsie i weryfikować fakty, ale jako redakcja nie jesteśmy nieomylni. Jeśli zauważysz, że powieliliśmy błędną informację lub trafiłeś na dezinformację, daj nam znać poprzez email. Wspólnie dbajmy o rzetelność naszej społeczności!