Sabotaż przesyłek w Europie. Śledczy wskazują na GRU

Czas czytania: 2 minuty

Data publikacji: 08.11.2026 16:341 godzinę temu

Prokuratorzy z Polski i Litwy oskarżają 10 mężczyzn o udział w przygotowywaniu i przeprowadzaniu podpaleń przesyłek na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Jak wynika ze śledztwa dziennikarskiego „Die Welt”, opartego m.in. na aktach postępowań, wykonawców pozyskiwano przez pośredników i komunikator Telegram. Oskarżeni zaprzeczają, by świadomie współpracowali z rosyjskimi służbami, i nie przyznają się do zarzutów dotyczących terroryzmu.

Przesyłki zapaliły się w lipcu 2024 r. w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Polsce. W Lipsku ogień pojawił się przed załadunkiem paczki do samolotu DHL — według materiału opóźnienie lotu prawdopodobnie zapobiegło pożarowi w powietrzu. Kolejne zdarzenia odnotowano w magazynie w Birmingham oraz w ciężarówce pod Warszawą. Polscy śledczy zabezpieczyli też jedną nieuszkodzoną przesyłkę.

Jednym z oskarżonych jest Wasilij Kowacz, obywatel Ukrainy od ponad trzech dekad mieszkający na Łotwie. Według śledczych przewoził na Litwę zmodyfikowane poduszki do masażu, w których ukrywano urządzenia zapalające. Kowacz potwierdza transport paczek, ale utrzymuje, że nie znał ich rzeczywistego przeznaczenia.

Z przywołanej przez dziennikarzy analizy litewskiego kontrwywiadu VSD wynika, że GRU wykorzystuje wielostopniową sieć pośredników oraz osoby zatrudniane do pojedynczych zadań. Część z nich może nie znać celu całej operacji. Taki podział obowiązków ogranicza wiedzę wykonawców i ułatwia zastępowanie zatrzymanych kolejnymi rekrutami.

Od redakcji: Informacje zawarte w tym artykule to nasze autorskie podsumowanie faktów z zewnętrznych źródeł, do których odnośniki znajdziesz powyżej. Staramy się trzymać rękę na pulsie i weryfikować fakty, ale jako redakcja nie jesteśmy nieomylni. Jeśli zauważysz, że powieliliśmy błędną informację lub trafiłeś na dezinformację, daj nam znać poprzez email. Wspólnie dbajmy o rzetelność naszej społeczności!