Amerykańscy gospodarze spotkania ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie zrezygnowali z oficjalnej fotografii uczestników. Jak ustaliła BBC, powodem była odmowa części europejskich delegacji, które nie chciały pozować razem z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem.
Wśród protestujących znalazła się Wielka Brytania. Brytyjski urzędnik wskazał, że od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę Londyn unika bezpośrednich kontaktów dwustronnych z rosyjskimi ministrami. Przedstawiciel USA wyjaśnił natomiast, że odwołanie zdjęcia miało zapobiec sporowi wokół ceremoniału i pozwolić delegacjom skupić się na rozmowach.
Gospodarzem obrad jest sekretarz stanu USA Marco Rubio. Ukraina, choć uczestniczyła na zaproszenie w podobnych spotkaniach w poprzednich latach, tym razem nie została zaproszona. Do sporu o fotografię doszło na tle częściowego zbliżenia Waszyngtonu i Moskwy, obejmującego zawieszenie części amerykańskich sankcji oraz porozumienie dotyczące importu rosyjskiego oleju napędowego do USA.