Władimir Putin podczas szczytu Rosja–Afryka oświadczył, że Rosja jest gotowa na konflikt zbrojny z Europą, choć — jak zapewniał — nie zamierza do niego dążyć. Ostrzegał przy tym, że nadmierna eskalacja mogłaby doprowadzić do wojny, której żadna ze stron nie wygra.
Prezydent Rosji odniósł się do europejskich przygotowań obronnych z perspektywą 2030 r. Przedstawił je jako działania wymierzone w Moskwę i wyraził przekonanie, że państwa europejskie nie zdołają do tego czasu doprowadzić do strategicznej porażki Rosji. Była to ocena rosyjskiego przywódcy.
Jednocześnie Putin pozytywnie ocenił rozmowy telefoniczne z prezydentem Finlandii i premierem Norwegii, wskazując je jako przejaw gotowości do dialogu. Zadeklarował też poparcie dla odbudowy relacji zarówno z Unią Europejską, jak i z poszczególnymi państwami.