Biuro Inspektora Generalnego Pentagonu nie zbada zakłóceń działania systemów Starlink i Starshield w Ukrainie, choć wystąpiło o to dziewięcioro amerykańskich senatorów: pięcioro Demokratów i czworo Republikanów. W odpowiedzi wskazano, że sprawą powinny zająć się Siły Powietrzne oraz Siły Kosmiczne USA.
W połowie października ukraińscy wojskowi zgłosili problemy z wojskowym systemem Starshield. Według ich relacji drony traciły połączenie po przekroczeniu 160 km/h. Senator Jeanne Shaheen, współautorka wniosku o dochodzenie, skrytykowała odmowę, wskazując na znaczenie łączności satelitarnej dla ochrony ukraińskich cywilów.
Donald Trump zaprzeczył, by polecił wprowadzenie ograniczeń, i oświadczył, że nie wie, kto za nimi stoi. „The Telegraph”, powołując się na cztery źródła, podał, że taką propozycję przedstawił mu Elon Musk. Z kolei według „The Wall Street Journal” decyzję podjął sam Musk. Przedsiębiorca zarzucił ukraińskiemu wojsku wykorzystywanie Starlinka do ofensywnych uderzeń dronowych wbrew warunkom usługi.