W Bułgarii rozpoczęło się głosowanie w wyborach prezydenckich. Sondażową faworytką jest urzędująca Iliana Jotowa, związana politycznie z premierem Rumenem Radewem. Jej najważniejszym rywalem pozostaje wspierany przez opozycję ekonomista Andrej Giurow, były szef rządu technicznego. Przedwyborcze badania wskazują, że rozstrzygnięcie może wymagać drugiej tury.
Kandydatów dzieli przede wszystkim podejście do rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie. Giurow stawia na jednoznaczne zaangażowanie po stronie NATO i pomoc Kijowowi. Jotowa akcentuje neutralność oraz poszukiwanie dyplomatycznej drogi zakończenia konfliktu. W kampanii istotne miejsce zajęło również bezpieczeństwo żeglugi na Morzu Czarnym, po serii ataków dronowych na jednostki handlowe, a także wzrost cen energii i inflacja.
Prawo głosu ma około 6,5 mln obywateli, w tym Bułgarzy mieszkający za granicą. Zarejestrowano 27 par kandydatów na prezydenta i wiceprezydenta. Lokale będą czynne do godz. 19 czasu polskiego. Ewentualną drugą turę przewidziano na 1 listopada, a komisja wyborcza ma podać ostateczne wyniki w ciągu trzech dni od głosowania.