Po sobotnim uderzeniu ukraińskich dronów na okupowanym przez Rosję Krymie wystąpiły zakłócenia zaopatrzenia w energię elektryczną i wodę. Ograniczenia potwierdził szef rosyjskich władz okupacyjnych Siergiej Aksjonow, nie określając liczby dotkniętych nimi mieszkańców. Według ukraińskich mediów prądu brakowało m.in. w Sewastopolu, Symferopolu, Jałcie i Teodozji.
Doniesienia o atakach napłynęły również z Rosji. Gubernator obwodu omskiego poinformował o uderzeniu w strefę przemysłową w Omsku na Syberii, gdzie działa rafineria Gazprom Nieft. Nie podał informacji o poszkodowanych. W Togliatti w obwodzie samarskim po ataku dronów wybuchł pożar kombinatu petrochemicznego produkującego m.in. kauczuk syntetyczny i dodatki do benzyny.
Uderzenia objęły także okupowane części obwodów zaporoskiego, donieckiego, ługańskiego i chersońskiego. Rosyjski resort obrony twierdzi, że w ciągu nocy zestrzelono 616 ukraińskich dronów w ponad 20 regionach — takie dane przekazała agencja AFP, powołując się na komunikat ministerstwa.