Tajfun Champi może zakłócić prowadzone w Japonii ćwiczenia Keen Sword, angażujące 45 tys. japońskich i 11 tys. amerykańskich wojskowych oraz uczestników z innych państw. W rejonie manewrów działa grupa bojowa z lotniskowcem o napędzie atomowym USS Theodore Roosevelt. Ćwiczące siły doskonalą m.in. operacje desantowe i obronę przeciwlotniczą.
Według danych tajwańskiej służby meteorologicznej CWA porywy wiatru w czwartek rano przekraczały 200 km/h. Prognozowana trasa tajfunu prowadzi przez północno-wschodni Tajwan, następnie w stronę chińskiego wybrzeża i południowej Japonii. Kontradmirał Jay Clark, cytowany przez „Japan Times”, zapowiedział wykorzystanie trudnych warunków do sprawdzenia personelu i systemów, z zachowaniem priorytetu bezpieczeństwa uczestników.
Na Tajwanie prognozowane są opady sięgające 900 litrów na metr kwadratowy i fale o wysokości około sześciu metrów. Odwołano tam 125 lotów, a japońscy przewoźnicy anulowali ponad 110 połączeń. W Chinach ogłoszono czwarty stopień zagrożenia powodziowego dla Szanghaju oraz prowincji Jiangsu, Zhejiang i Fujian.
Od redakcji: Informacje zawarte w tym artykule to nasze autorskie podsumowanie faktów z zewnętrznych źródeł, do których odnośniki znajdziesz powyżej. Staramy się trzymać rękę na pulsie i weryfikować fakty, ale jako redakcja nie jesteśmy nieomylni. Jeśli zauważysz, że powieliliśmy błędną informację lub trafiłeś na dezinformację, daj nam znać poprzez email. Wspólnie dbajmy o rzetelność naszej społeczności!